Skuterkiem po Koh Changu

            Swoją opowieść z wyspy rozpoczniemy od wycieczki skuterem w którą ruszyliśmy drugiego dnia naszego pobytu. Rozrywka tania, bo skutery w Tajlandii można wypożyczyć za grosze, a paliwo też drogie nie jest. Co nas skłoniło do tej wycieczki? Oczywiście plaże.tajlandia 1037

            Tych na wyspie jest osiem. I każda z nich jest nieco inna. Różnią się stopniem komercjalizacji i i standardem hoteli je otaczających.  My do zamieszkania zdecydowaliśmy się na plażę White Sand. Kierowaliśmy się głównie wygodom pobytu. Przy plaży znajduje się wiele hoteli knajpek i sklepów. Jest to chyba najbardziej uporządkowany obszar wyspy. Ma to oczywiście swoje plusy i minusy. Nam się podobało.

            Ale żeby się przekonać, ze nasza decyzja była słuszna  ruszyliśmy wzdłuż wybrzeża w poszukiwaniu innych pięknych zakątków. Zakochaliśmy się w pierwszej napotkanej na naszej trasie plaży Chai Chet przy hotelu o tej samej nazwie. Aż żal było się ruszać stamtąd.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Trudno jest słowami opisać czemu akurat ta plaża przypadła nam aż tak do gustu. Może dlatego, że mieliśmy pewną wizję tego czego oczekujemy. Czyli wąska, czysta plaża z kokosowymi palmami i piękna wodą. I to właśnie dostaliśmy. Wysokiej klasy resort dbał o to by nic tego idealistycznego obrazka nie zniszczyło. Do tego huśtawki zahaczone o kokosowe palmy. Nie wiem jaka jest Wasza wizja rajskiej plaży, ale dla nas to było właśnie spełnienie marzeń.

zdjecie 990

           Następne w kolejce są dwie duże plaże – Klong Prao i Kai Bae. Niby ładne, ale nie zachwycające. Za to z bardzo sympatycznym otoczeniem. Takie mocno w takim najbardziej tajskim stylu. Fajne sklepiki, fajne knajpki. Myślę, że można być zadowolonym. Tu zjedliśmy obiad i spotkaliśmy kąpiącego się słonia.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

            Po drodze czekał nas jeszcze postój na tarasie widokowym. Widoki piękne choć i tak największą atrakcją były małpki. Małpek na wyspie słonia jest zdecydowanie więcej niż słoni. A przy tym są bardzo towarzyskie.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

    Ostatnią plażą na którą zawitaliśmy była Loneley Beach. Plaża ładna, otoczona bambusowymi domkami. Jeśli szukamy łączności z naturą to jest to dobry wybór.

Aby jednak się do niej dostać trzeba pokonać góry i doliny. Muszę przyznać, że jest to jedno z najgorszych wspomnień jakie mam z wyspy. Gorzej było jeszcze tylko w drodze powrotnej.

            Jakoś udało nam się jednak dostać do portu w zatoce Bang Bao gdzie planowaliśmy kolacje. O jedzeniu na wyspie jeszcze się wpis pojawi póki co napiszę tylko, że było pysznie. Widoki w porcie są piękne. Restauracje położone na wodzie – super. Wracać się zdecydowanie nie chciało jednak w pamięci mieliśmy nie najłatwiejszą dla skutera o niewielkiej mocy trasę. A jechanie po ciemku tylko utrudni zadanie. Z wielkim żalem więc ruszamy w drogę powrotną.21

            Nie wiem ile zdrowasiek odmówiłam podczas tej drogi i po dziś dzień nie wiem jakim cudem się nie zabiliśmy ale widać było nam dane wrócić i opowiadać te historie. Faktem jest, że na drugą stronę wyspy, bardziej górzystą, nie dałam się już namówić. A napotkane po drodze skuterowe wypadki tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, że limit szczęścia mogliśmy już wyczerpać. I mimo, że dzień był wspaniały a widoki boskie to cieszyłam się, że się już kończy.

24

Posted on 22 września, 2014, in Koh Chang and tagged . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Piękne widoki 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: